Wróć do bazy wiedzy
KontroleKontrole i odpowiedzialność

Kto odpowiada za nielegalne zatrudnienie — zarząd, HR czy kadrowa

Kara nie wpada do kosztów spółki i nie znika w bilansie. W wielu przypadkach odpowiada konkretna osoba, imieniem i nazwiskiem.

2026-08-069 min czytania
Kto odpowiada za nielegalne zatrudnienie — zarząd, HR czy kadrowa

To pytanie pada zwykle późno. Zwykle po kontroli, zwykle w napiętej atmosferze, i zwykle w formie: „ale przecież to nie ja się tym zajmowałem“.

Warto zadać je wcześniej, na spokojnie. Bo odpowiedź na nie zmienia sposób, w jaki się o tym temacie myśli — z „firma może dostać karę“ na „ktoś konkretny może odpowiedzieć“.

Punkt wyjścia: obowiązek jest po stronie pracodawcy

Przepisy nakładają obowiązek na podmiot powierzający wykonywanie pracy. To on ma zweryfikować dokument pobytowy przed dopuszczeniem do pracy, uzyskać wymagane uprawnienie, zawrzeć umowę na warunkach zgodnych z zezwoleniem, dopełnić zgłoszeń i przechowywać dokumentację.

Nie pracownik. Nie agencja, która kandydata przyprowadziła. Nie biuro rachunkowe, które prowadzi kadry. Pracodawca.

To jest punkt wyjścia. Dalej robi się ciekawiej.

Wewnątrz firmy odpowiada człowiek, nie schemat organizacyjny

W przypadku spółki „pracodawca“ to konstrukcja prawna. Odpowiedzialność wykroczeniowa spada natomiast na osobę fizyczną — tę, która w danej sprawie działała albo miała działać, a nie zrobiła tego.

W praktyce oznacza to, że pytanie „kto odpowiada“ ma odpowiedź zależną od tego, jak w firmie faktycznie rozdzielono zadania:

Członek zarządu — jeśli decyzje o zatrudnieniu i o sposobie prowadzenia spraw kadrowych zapadają na tym poziomie, albo jeśli nikt inny nie został wyznaczony do tego obszaru.

Osoba kierująca zakładem lub obszarem HR — jeśli powierzono jej prowadzenie spraw pracowniczych wraz z realnymi kompetencjami do decydowania.

Specjalista kadrowy — jeśli konkretna czynność należała do jego zakresu obowiązków i została zaniedbana.

Kierownik lokalizacji — przy firmach wielooddziałowych, jeśli to on dopuszcza ludzi do pracy.

⚠️ Kluczowe zdanie: liczy się nie nazwa stanowiska, tylko faktyczny podział zadań i możliwość działania. Osoba, która miała obowiązek, ale nie miała żadnych narzędzi ani informacji, jest w innej sytuacji niż osoba, która miała jedno i drugie.

Dlaczego to działa mocniej niż kwota kary

Grzywna sięgająca przy obecnym stanie prawnym 50 000 zł brzmi dla średniej firmy nieprzyjemnie, ale abstrakcyjnie. To pozycja w kosztach.

Odpowiedzialność wykroczeniowa osoby fizycznej to co innego. Sprawa toczy się przeciwko konkretnemu człowiekowi, a nie przeciwko spółce. Skutki są osobiste i nie da się ich przenieść na firmę uchwałą zarządu.

To rozróżnienie zmienia rozmowę o legalizacji w firmie. Dopóki temat brzmi „spółka może zapłacić“, trafia na koniec listy priorytetów. Kiedy brzmi „odpowiem ja“, trafia na jej początek.

Trzy typowe konstrukcje, które nie działają

„To biuro rachunkowe prowadzi nam kadry.“ Biuro rachunkowe realizuje czynności zlecone i odpowiada wobec Was na zasadach umownych. Obowiązek publicznoprawny wobec organu pozostaje po stronie pracodawcy. Rozliczenie z biurem to osobna sprawa i toczy się później, w innym trybie.

„Agencja go przyprowadziła, więc to ich temat.“ Zależy od modelu współpracy — a przy pozornym outsourcingu, gdzie praca faktycznie wykonywana jest pod kierownictwem i na rzecz Waszej firmy, ustalenia potrafią pójść w stronę, której nikt się nie spodziewał. Warto wiedzieć, kto realnie jest podmiotem powierzającym pracę, zanim zrobi to za Was organ.

„Kadrowa miała pilnować.“ Jeśli miała to w zakresie obowiązków, dostała informacje i miała możliwość działania — być może rzeczywiście odpowie. Ale to nie zamyka tematu na wyższym poziomie: pytanie o nadzór i o to, czy w firmie w ogóle istniał mechanizm, pozostaje otwarte.

Co realnie zmniejsza ryzyko osobiste

Nie chodzi o przerzucanie odpowiedzialności. Chodzi o to, żeby dało się wykazać, że firma miała działający mechanizm.

Wyznaczenie odpowiedzialnej osoby na piśmie. Zakres obowiązków, który mówi wprost, kto odpowiada za weryfikację dokumentów cudzoziemców i za pilnowanie terminów. Bez tego domyślnie odpowiada ten, kto kieruje.

Realne narzędzia dla tej osoby. Dostęp do dokumentów, budżet na procedury, prawo wstrzymania dopuszczenia do pracy. Obowiązek bez kompetencji to konstrukcja, która nikogo nie chroni i nikomu nie pomaga.

Procedura zapisana w kilku zdaniach. Co się sprawdza przed dopuszczeniem do pracy, co po zmianie warunków, kto i kiedy przegląda listę terminów. Nie musi być gruba. Musi istnieć.

Ślad, że procedura działa. Podpisy, daty, przeglądy. Mechanizm, po którym nie zostaje żaden ślad, jest w praktyce nie do wykazania.

Nadzór na poziomie zarządu. Krótki, cykliczny raport: ilu cudzoziemców, ile terminów w najbliższym kwartale, czy są otwarte sprawy. Kwadrans na kwartał, a zmienia obraz nadzoru zasadniczo.

Rzecz, o której zapomina się przy podziale zadań

Legalizacja przecina dwa obszary, które w firmach są rozdzielone: kadry i procedury administracyjne.

Kadrowa prowadzi umowę i akta. Ktoś inny — często nikt — pilnuje zezwoleń i terminów urzędowych. Awans pracownika idzie ścieżką kadrową i nigdy nie trafia na ścieżkę legalizacyjną, bo te dwie ścieżki się nie stykają.

Większość naruszeń, które znajduje kontrola, powstaje właśnie w tej szczelinie. Nie z zaniedbania konkretnej osoby — z tego, że nikt nie odpowiadał za to, żeby te dwie ścieżki się spotkały.

⚠️ Stan na sierpień 2026. Zasady odpowiedzialności i kwoty weryfikuj przy konkretnej sprawie.

Co zrobić teraz

Zadaj w firmie jedno pytanie: kto ma w zakresie obowiązków wpisane pilnowanie terminów ważności dokumentów cudzoziemców?

Jeśli odpowiedź brzmi „no, kadry to ogarniają“ albo „chyba HR“ — nikt tego nie ma. A to oznacza, że domyślnie odpowiada osoba kierująca.

To jest zmiana, którą można wprowadzić w jedno popołudnie i która nic nie kosztuje: jedno zdanie w zakresie obowiązków, jedna lista terminów, jeden cykliczny przegląd.

Chcesz przejść przez to, jak taki podział wygląda w praktyce w firmie Twojej wielkości? Umów bezpłatną rozmowę o ryzyku.

Przeczytaj również

Masz pytania po lekturze?

Skontaktuj się z nami — odpowiemy bezpłatnie, bez zobowiązań.

Porozmawiajmy